2005              2006               2007            2009
10.01.2008     14.02.2008     13.03.2008    10.04.2008    08.05.2008     24.05.2008     12.06.2008    10.07.2008
28.08.2008     11.09.2008     09.10.2008    13.11.2008
2010
       2011      2012     2013     2014     2015     2016
     2017
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
10.01.2008
      Pan Tomasz Roman pokazywał dokumenty związane z badaniami genetycznymi, Family TreeDNA Certficate - Y - DNA. Przekazał sporo informacji o przydatności tych badań dla celów genealogicznych. Zgromadzeni na zebraniu sporo czasu poświęcili na portal nasza-klasa.pl Mówiono z jaką łatwości można poznawać tam ludzi o nazwiskach których szukają.
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
14.02.2008
     O frekwencji nazwisk, etymologi nazwisk opowiadał Bogdan Przewłocki. Białą broń ze swoich zbiorów pokazywał Maciej Saryusz-Romiszewski.  Pan Ireneusz Miraś został nowym członkiem MTG, witamy w naszym gronie.
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
13.03.2008
     O jednym dokumencie można długo rozmawiać. Powstały różne interpretacje zapisu metrykalnego. Warto przyjść i posłuchać. Dyskusje, konsultacje w małych kameralnych grupach. Relacja z V urodzin Genpolu.   Pani Magdalena Smolska-Kwinta, ks. Jan Bielański brali udział w spotkaniu MTG.
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
10.04.2008
     Znowu czytamy dokumenty. Pojawia się ciekawe słowo; 4 Pułk "Hułanów". Całe Towarzystwo poruszone, pierwsze księgi metrykalne dostępne w internecie. Zrobiło to Archiwum Diecezjalne w Tarnowie
http://adt.sl.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=56&Itemid=38 Wspieramy finansowo digitalizację metryk. Podziękowania za tą akcję już otrzymaliśmy - poczta. Pani Marta Świdrak
została nowym członkiem MTG, witamy w naszym gronie.
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
08.05.2008
     " Sto pytań do Zbyszka Szybki! " Gorąca dyskusja o spotkaniu reprezentantów naszego środowiska z Dyrekcją AGAD. Czeka nas indeksacja ksiąg metrykalnych.
      Wszyscy zebrani wypełniają ankietę.
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
24.05.2008
       W sobotę, 24 maja 2008 Małopolskie Towarzystwo Genealogiczne gościło w „Karczmie pod Blachą” prof. Jonathana Shea, założyciela i prezesa Polish Genealogical Society of Connecticut and the Northeast (Polskie Towarzystwo Genealogiczne stanu Conecticut i północnego wschodu). Profesor jest również redaktorem wydawanego przez towarzystwo biuletynu  „Pathways  and Passages”, tłumaczem i archiwistą materiałów zbieranych przez członków towarzystwa. Ukończył Uniwersytet Georgetown w Washington DC oraz ASCSU w stanie Massachusetts, studiował też na Universidad de Madrid w Hiszpanii, St. Petersburg State University w Rosji oraz na Uniwersytecie Jagiellońskim  w Polsce. Ma za sobą 30 lat doświadczeń na polu poszukiwań genealogicznych, obejmujących takie kraje, jak Stany Zjednoczone, Polska, Litwa, Irlandia, Wielka Brytania i Kanada. Urodził się w New Britain, jego korzenie po stronie matki prowadzą do Polski, do parafii Dąbrowa Białostocka, Przytuły i Łomża. Przez Family History Library w Salt Lake City jest oficjalnie uznany jako specjalista w dziedzinie genealogii polskiej. Jest autorem kilku książek oraz współautorem obszernego przewodnika „Following the Paper Trial”, traktującego o dokumentach archiwalnych pomocnych w poszukiwaniach rodzinnych na terenie Polski i krajów sąsiednich. Mieliśmy okazję przeglądnąć najnowszą książkę prof. Jonathana Shea „ Going home”, niestety jedyny egzemplarz trafił do PTG. Za zgodą prof. Jonathana Shea zapraszamy na stronę : http://www.pgsctne.org
W nasze krakowskie progi zawitał dzięki niezwykłej i przesympatycznej Aleksandrze Kacprzak, członkini Polskiego Towarzystwa Genealogicznego i Polish Genealogical Society of Connecticut and the Northeast. Ola to niezmordowany pomocnik dla ludzi zza „wielkiej wody”, którzy poszukują przodków w naszym kraju. Na spotkanie przyjechała prosto z woj. opolskiego, gdzie pomagała Australijczykowi Jasonowi Bunn  w odnalezieniu śladów jego dziadka Franciszka Kleina. To dzięki Oli, Jason Bunn mógł w Niwnicy  (położonej niedaleko Nysy), stąpać po ziemi swoich przodków.
       W sobotnim spotkaniu brał również udział Bartłomiej Jasi
ński wraz ze swoimi kuzynkami z Nowego Tomyśla.
        Do członków MTG dołączył pan Daniel Bućko, student V roku politologii UJ. Jego doświadczenie w poszukiwaniach przodków na terenie Białorusi, może być dla wielu osób bardzo pomocne.
       Ożywionym dyskusjom, rozmowom nie było ko
ńca. Prof. Jonathan przedstawił nam rodzaje dostępnych źródeł amerykańskich, z jakich można korzystać prowadząc badania genealogiczne w USA. Część z nich dostępna jest w sieci. Informacje te mogą okazać się cenne dla osób, które chcą odszukać rodzinę, która wyemigrowała do Stanów. Razem z Olą opowiedzieli też o działaniach i przedsięwzięciach, po spotkaniu można już powiedzieć zaprzyjaźnionego towarzystwa genealogicznego z New Britain CT

Oby więcej takich spotkań!       
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
12.06.2008
     Wyjątkowe spokanie. O swoich nowych książkach opowiadali Mirosław Boruta i Wiesław Koneczny. Reporter Radia Kraków przeprowadzał krótkie wywiady. Pani Justyna Barwacz została nowym członkiem MTG, witamy w naszym gronie. Bierze Ona czynny udział w akcji "Polegli".
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
10.07.2008
     Jeszcze raz dokumenty, Andrzej Pacyna czytał pełnomocnictwo z 1 października 1826. Czy warto kupić historię swojej rodziny? Takie książki dostępne są w księgarni internetowej; http://www.amazon.com/ Zdania były podzielone. Podobno  w bazie mają około 300 000 nazwisk.
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
     "Opowieści z okręgu górniczego" - Wiesław Koneczny, przedstawiają legendy i historie zachodniej Małopolski. Są to bardzo ciekawe i oryginalne opowiadania zbierane od sędziwych ludzi i historie z różnych archiwów. Można wspomnieć, że są to opowiadania nie tylko o tradycjach górniczych ale o i pewnych ważnych wydarzeniach,  jak na przykład przymusowy pobyt na stacji w Libiążu cesarza Franciszka Józefa,  itd.
     Więcej informacji o pisarzu Wiesławie, który jest też artystą, malarzem, grafikiem (drzeworyty, monotypie, linoryty) poetą, organizatorem życia artystycznego, można przeczytać we wstępie książki na str. 3. Wiesław Koneczny pochodzi z rodu słynnego prof. Feliksa Konecznego.
     "Nazwisko: tożsamość i więzi rodzinne" - Mirosław Boruta.
Autor pisze " ... staram się uzyskać odpowiedź na pytanie czym jest nazwisko? Udzielają jej zarówno historycy, jak i językoznawcy, swoją wykładnie proponują także prawnicy. Ale czy udzielają na to pytanie odpowiedzi antropologowie i socjologowie? Moim zdaniem nie. Stąd też zamieszczam w książce dwa kolejne rozdziały, w których poszukuję socjologicznej odpowiedzi na to pytanie: co dla człowieka, dla ludzi znaczy ich nazwisko, tak w wymiarze kulturowym, jak i społecznym."

     Bardzo ważna pozycja dla genealogów. Książka wyjaśnia, opisuje wszystko to co powinno się widzieć o nazwiskach. Polecam rozdziały;
- Nazwisko a genealogia
- Nazwisko  i Internet
- Strona internetowa zbudowana na podstawie nazwiska
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
28.08.2008
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
     Honorowymi członkami MTG zostają trzy Panie z zaprzyjaźnionej organizacji Polish Genealogical Society of Connecticut and the Northeast ( Polskie Towarzystwo Genealogiczne stanu Conecticut i północnego wschodu ) : PAMELA SHOOKS, MARGARET JENKINS, CAROL CARTER Panie opowiadały o swoich rodzinnych historiach. ( można o tym poczytać, tekst dostępny w hiperłączach ) Rolę tłumacza przejęła wspaniała, uśmiechnięta Aleksandra Kacprzak. Biblioteka MTG wzbogaciła się o biuletyn  „Pathways  and Passages”.
     Nasze spotkanie odwiedził znany historyk, literat Pan Jerzy S. Łątka. O swoich książkach i poszukiwaniach genealogicznych mówił bardzo ciekawie. Serdecznie dziękujemy.

Dr nauk historycznych Jerzy S. Łątka, etnolog, orientalista, dziennikarz i pisarz, autor 30 książek, w tym przede wszystkim prac z zakresu dziejów Polaków w Imperium Osma
ńskim oraz historii dawnej jak i współczesnej Turcji („Adampol - polska wieś nad Bosforem”, „Odaliski, poturczeńcy i uchodźcy”, „Z ziemi tureckiej do Polski”, „Sulejman II Wspaniały”, „Ojciec Turków - Kemal Atatürk”).  Rezultatem jego zarówno naukowych kompetencji jak i detektywistycznej pasji jest „Słownik Polaków w Imperium Osmańskim i Republice Turcji dzieło zawierające ogromną ilość biogramów osób, których losy związały z Turcją.
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
     Pan Andrzej Mleczko pokazywał część swoich dokumentów rodzinnych. Jeden z wielu dokumentów to : Indeks ze studiów na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, stryja Ludwika Mleczki. W indeksie tym można znaleźć autografy znanych krakowskich Profesorów : Estreichera i Ulanowskiego.
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
11.09.2008
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
     Spotkanie w dużej części poświęcone możliwości nawiązania współpracy z polonijną organizacją genealogiczną w Stanach Zjednoczonych. Jest ono wynikiem dwóch spotkań z członkami Polish Genealogical Society of Connecticut and the Northeast (Polskiego Towarzystwa Genealogicznego stanu Conecticut i północnego wschodu) oraz mailowych kontaktów polsko-amerykańskich. Pojawiają się artykuły o takiej współpracy. Amerykański miesięcznik Polish American Jurnal umieścił na swojej stronie internetowej kilka życzliwych słów na ten temat : http://www.polamjournal.com/News/Feature/feature.html Pan John Orzell, właściciel strony : http://www.connectionseeker.com również zaproponował nawiązanie współpracy.
W trakcie niezwykle ożywionej dyskusji, zebrani wymienili swoje poglądy na ten temat. Zadecydowano, że należy określić ramy takiej współpracy. Korespondencję z PGSCN będzie prowadzić M. Boruta.
     Maciej Saryusz-Romiszewski opisuje niezwykłą historię Bolesława Daroszewskiego mieszkańca puszczy brazylijskiej. Jego burzliwy życiorys bije na głowę niejeden scenariusz filmów przygodowych. Najciekawsze jest jednak to, że prawdopodobnie jest on kuzynem Jana Pawła II. Czy istnieją dokumenty które to potwierdzają? Czy Romiszewski je odnajdzie?
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
09.10.2008
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
     Dyskutowano o zamkniętej już wystawie w Archiwum Państwowym w Krakowie pt. "W poszukiwaniu przodków. Źródła do badań genealogicznych w Archiwum Państwowym w Krakowie" Została ona zorganizowana z okazji 130 rocznicy powstania AP. Wszyscy zainteresowani byli zachwyceni doborem przedstawianych dokumentów. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że warto było poświęcić czas na zapoznanie się z całością ekspozycji. Podsumowanie mogło być tylko jedno; tak  wzorowo zorganizowana wystawa, to genealogia widziana oczami profesjonalnego archiwisty. Całe wydarzenie zachęca aby pytać w archiwach o dokumenty, które nam, genealogom amatorom, były do tej pory raczej mało znane.
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
     Karolina Gołąb-Malowicka, "W poszukiwaniu przodków. Źródła do badań genealogicznych w Archiwum Państwowym w Krakowie", Kraków 2008

     "Publikacja przygotowana z myślą o tych, którzy zamierzają szukać korzeni swojej rodziny. W prosty i przystępny sposób na przykładzie materiałów przechowywanych w Archiwum Pa
ństwowym w Krakowie, autorka objaśnia krok po kroku sposób przeprowadzania badań genealogicznych. Wydawnictwo bogato ilustrowane reprodukcjami archiwaliów. Zawiera wersję angielską, oraz przydatne przy poszukiwaniach słowniczki i zestawienia" (Cytat ze strony Archiwum Państwowego w Krakowie: http://www.archiwum.krakow.pl/ ) Na stronie można zobaczyć małą część wystawy.
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
13.11.2008
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
     Serdecznie polecamy program polskiego radia "Stuhrowie. Historie rodzinne... " Niedługo ukaże się książka; historia rodziny od połowy XIX wieku, kiedy to pradziadek Leopold osiedlił się w Krakowie...    W audycji: rozmowa z Jerzym Stuhrem, o dziejach rodziny, patriotyzmie, szczęściu i trudach aktorskiego życia... http://www.polskieradio.pl/jedynka/kultura/wieczorkulturalny/default.aspx?id=16745 
     W tym spotkaniu brało udział sporo osób. Trzeba pomyśleć o większej sali na nasze zebrania. Witamy nowych członków w osobie Pani Marii Holiat i Pana Jacka Białka.
    A. Techma
ński mówił o etymologi swojego nazwiska i najstarszej formie osobowej Techman którą znalazł w "Księga Ławnicza Kazimierska 1407-1427", B. Wyrozumska.
    Czytano i tłumaczono stare dokumenty. To już tradycja nszych spotka
ń.
    Warto zaglądnąć do Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej i poczytać trzy opracowania dotyczące rodów: Grabowskich z Bilczyc i Liplasa koło Gdowa, Chankow i Kędrynów z Podolan i okolic Gdowa oraz Kaletow z Bilczyc koło Gdowa. Opracowania dostępne pod adresami:
1. Saga rodu Grabowskich z Bilczyc i Liplasa koło Gdowa - www.mbc.malopolska.pl/publication/8610
2. Saga rodu Chanków i Kędrynów z Podolan i okolic Gdowa - www.mbc.malopolska.pl/publication/10372
3. Notka o rodzie Kaletów - "Wójcioków" z Bilczyc koło Gdowa - www.mbc.malopolska.pl/publication/13924
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
    
Sala im. S. Wyspia
ńskiego, krakowskiej PWST nie widziała chyba jeszcze takich tłumów. Nie dość, że wszystkie miejsca były zajęte, to jeszcze tłum kłębił się przy scenie i siedział na schodach. Ale to nie zespół rockowy sprawił, a rodzina Stuhrów, która jak rzadko, miała okazję spotkać się na rodzinnym wieczorze wspomnień.
Okazją do zorganizowania tego niecodziennego wieczoru stała się wydana właśnie nakładem Wydawnictwa Literackiego saga rodu Stuhrów zatytułowana "Stuhrowie. Historie rodzinne". Książka to niezwykła, opisująca dzieje familii Stuhrów, którą Maciej Stuhr żartobliwie nazwał CK Dezerterzy, jako że zaczyna się w czasach, gdy jego prapradziadkowie porzucili winnice austriackie na rzecz podwawelskiego grodu. Jak na wieczór wspomnie
ń przystało, przywołano postaci przodków i nie wiedzieć kiedy, poczułem się jak na zebraniu towarzystwa genealogicznego. Za sprawą mistrzostwa narracyjnego, prowadzącego spotkanie Jerzego Stuhra, widownia dała się przenieść na zamglone Planty CK Krakowa, do Podgórza, gdzie później Stuhrowie się przenieśli i do galicyjskich salonów. W opowieściach pojawił się ukochany dziadek Oskar, barwna krakowska postać, o której można napisać osobną książkę.
- Dziadek pana Stuhra był przed wojną prezesem naszego klubu. Lubił piłkę nożną, tak bardzo, że ufundował nawet specjalną nagrodę pieniężną dla piłkarzy, którym w czasie meczu udało się strzelić gola - zdradził prezes krakowskiego klubu sportowego "Korona", Jan Mostowik.
Wtedy wszedł mu w słowo Maciej Stuhr. - Na wszelki wypadek nie kontynuowałbym tego wątku. Za chwilę okaże się, że Stuhrowie są winni obecnej sytuacji w polskiej piłce - zażartował aktor.
Ale dalsze rozmowy o sytuacji w polskim futbolu przerwał występ najmłodszych gimnastyków z klubu Korona, którzy wywijali takie fikołki, że przezornie odsunąłem się od sceny w obawie o całość mojego sprzętu fotograficznego.
Nieco wcześniej, znana redaktor „Przekroju” Aleksandra Pawlicka, która opracowała wspomnienia rodzinne, opowiadała w jaki sposób rodziły się kolejne etapy pracy nad książką.
-Pani Ola poznała moje dzieci lepiej ode mnie – skomentował to Jerzy Stuhr.
Drugą z postaci, która zagościła wraz ze wspomnieniami na deskach teatru, była babcia Masia, dama w każdym calu, o duszy artystki. Całe życie marzyła o tym, by zostać śpiewaczką operową, brała lekcje śpiewu z Janem Kiepurą, o którym nie miała najlepszego zdania. Miała pięciu mężów, wychodząc z założenia, że „byle te portki w domu były”.
- Pamietam, jak poprosiłem babcię, aby zaśpiewała arię Halki – wspominał Stuhr. Kupiłem swój pierwszy magnetofon szpulowy i chciałem nagrać jej śpiew. Masia, nim zaśpiewała, długo nie wychodziła ze swojego pokoju, po czym ukazała się umalowana, z upiętymi włosami i w sukni wieczorowej.
-No, teraz mogę ci Jureczku zaśpiewać – rzekła. Taka była Masia.
Na spotkaniu pojawił się też krytyk teatralny Tadeusz Nyczek, jak się okazało, przyjaciel Stuhra z polonistyki na Uniwersytecie Jagiello
ńskim .
- Pamiętam babcię Jurka z naszych studenckich czasów. Największe kłopoty mieliśmy wtedy z gramatyką opisową, dlatego przed ważnymi kolokwiami spotykaliśmy się u Jurka w domu i wkuwaliśmy. Jego babcia co jakiś czas wpadała do pokoju z ciasteczkami. Kiedyś zawołała nas do salonu. Chłopaki, chodźcie! Pomóżcie mi wybrać! Czy tę dać Oskarkowi czy Ludwiczkowi? - zapytała, wskazując kilka wiązanek, jakie leżały na stole. Okazało się, że nie mogła zdecydować, jakie kwiaty wybrać na grób kolejnych mężów - opowiadał Nyczek Anegdotę tę opisała także Joanna Wery
ńska w Gazecie Krakowskiej, relacjonując przebieg spotkania. Podsumowaniem wspomnień o babci, był występ młodej śpiewaczki operowej, Joanny Trafas, która oczarowała salę swoim sopranem, wdziękiem i urodą.
Nie obyło się też bez miłego dla mnie zaskoczenia. Otóż gdy Jerzy Stuhr wspominał o powodach dla, których napisał ową książkę, niespodziewanie przypomniał swój udział w telewizyjnym programie „Sekrety rodzinne”. To właśnie moje szperanie w rodzinnych szufladach Stuhrów przed programem, było jednym z powodów, dla których dojrzał temat opisania historii rodziny. Dołożyłem się też do książki w sposób bezpośredni. Znalazło się w niej kilka moich zdjęć, a także tablica genealogiczna, którą opracowałem specjalnie na tę okazję.
Gdy Pan Jerzy dziękował mi, a reflektory wraz ze wzrokiem całej widowni padły na mnie, zrobiłem się chyba czerwony jak mój szalik. To nie było zaplanowane. Dla przypomnienia dodam, że w pracach nad krakowską częścią historii rodziny Stuhrów nieocenioną pomoc okazał mi Zbyszek Szybka, prezes Małopolskiego Towarzystwa Genealogicznego.
Niespodziewanie scena zaroiła się od stylowo poprzebieranych dzieci z jednej z krakowskich szkół, które zaśpiewały piosenkę osiołka z filmu Schrek. Czas spotkania mijał w sposób niezauważalny. Sala żywiołowo reagowała na dowcipne dialogi prowadzone przez ojca i syna. Maciek, który przybył na spotkanie prosto z pociągu zdecydował również zrobić niespodziankę. Zaśpiewał cudowną balladę włoskiego barda z użyciem „eksperymentalnych instrumentów perkusyjnych”, czyli tamburyna. Występ wywołał wyraźne ożywienie że
ńskiej części publiczności.
Jeszcze tylko Marianna Stuhr zaprezentowała się jako autorka oprawy plastycznej książki, a naszemu środowisku warto przypomnieć, że dzielnie poszukiwała na planie „Sekretów”, śladów swoich krakowskich przodków.
Po zako
ńczeniu wieczoru, na korytarzach szkoły długo kłębiły się tłumy, stojąc w kilometrowej kolejce po autografy. Błyskały flesze. Uwijali się dziennikarze. Trwały rozmowy. W kuluarach odpowiadaliśmy ze Zbyszkiem Szybką na pytania dotyczące rozpoczęcia poszukiwań genealogicznych, zapraszaliśmy do naszych towarzystw i na nasze strony. Później w niewielkim gronie udaliśmy się na część prywatną spotkania i przy znakomitym włoskim jedzeniu spędziliśmy pół nocy na niekończących się pogawędkach z tą wspaniałą rodziną.
Autor: Fronczak Waldemar 05 Gru 2008
Stuhrowie. Historie rodzinne, Wydawnictwo Literackie 2008
Jerzy Stuhr – (ur. 1947 r.) jeden z najpopularniejszych i najbardziej wszechstronnych aktorów polskich, reżyser filmowy i teatralny, w latach 1972-1991 związany z krakowskim Teatrem Starym, wykładowca krakowskiej PWST i rektor tej uczelni, jest laureatem wielu prestiżowych nagród, członek Europejskiej Akademii Filmowej przyznającej Felixy.
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
11.12.2008
POWIĘKSZENIE ZDJĘCIA W FORMACIE djvu
     Zebrani z zazdrością mówili o Centrum Historii Rodziny we Wrocławiu. Jak wiadomo Mormoni otworzyli  tam czytelnię. Pytano, dlaczego podobnej czytelni nie ma w Krakowie? Dlaczego musimy jeździć oglądać mikrofilmy do Warszawy lub Wrocławia? Powstała grupa inicjatywna. Podjęła się zająć tym trudnym tematem. Czekamy na pierwsze wiadomości w tej ważnej sprawie.
   
     Poniżej relacja z spotkania autorskiego. Znamienity aktor Pan Jerzy Stuhr z rodziną opowiadał jak powstawała książka " Stuhrowie. Historie rodzinne "